Niespodziewany wypadek zdarzył się w jednym z zakładów przetwarzania odpadów w Toruniu, poważnie raniąc jednego z pracowników. Wszystko wynikło z jednej chwili nieuwagi i rutynowej czynności, która skończyła się tragicznie.
24 marca, podczas wykonania zadań przy przenośniku ślimakowym, doszło do awarii spowodowanej przez butelkę PET, która zakleszczyła mechanizm urządzenia. Pracownik, próbujący ręcznie usunąć zator, nie wyłączył maszyny.
Skutki były dramatyczne – jego dłoń została wciągnięta przez działający mechanizm, co skutkowało amputacją trzech palców lewej dłoni. Wypadek zgłoszono do Państwowej Inspekcji Pracy następnego dnia, 25 marca.
Zdaniem PIP, tego typu incydenty są często wynikiem pośpiechu, rutyny lub lekceważenia procedur bezpieczeństwa przy obsłudze maszyn.
Jednak to nie jest jedyny przypadkiem wypadku w miejscach pracy na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Jak wynika z danych PIP, tylko w marcu 2025 roku odnotowano na tym terenie 5 takich incydentów – w tym jeden śmiertelny, trzy poważne i jeden o mniejszej skali. Inspektorzy podkreślają znaczenie przestrzegania zasad BHP i natychmiastowego wyłączania maszyn przed jakąkolwiek próbą ich ręcznej naprawy.
Wypadek w toruńskim zakładzie recyklingu jest obecnie badany przez PIP, która dokładnie przyjrzy się wszystkim okolicznościom tego tragicznego zdarzenia.